Zbyt mało miejsc w wierzbickim przedszkolu?

​Nabór do gminnego przedszkola w Wierzbicy na rok szkolny 2016/2017 już się zakończył. Oprócz dzieci, które miały miejsce w przedszkolu zagwarantowane ustawą przyjęto 10. Pozostałe 9. nie zostało przyjętych. Z naszych informacji wynika, że część rodziców po otrzymaniu uzasadnienia decyzji, złożyło stosowne odwołania. Odwołania te zostały rozpatrzone negatywnie z powodu braku miejsc.

Doświadczenia lat ubiegłych pozwalają sądzić, że istnieje fizyczna możliwość utworzenia jeszcze jednego oddziału. W poprzednich latach, oddział ten mieścił się w jednej z przedszkolnych sal, która w nadchodzącym roku pozostanie pusta.

Pytanie jest takie - czy rzeczywiście utworzenie jeszcze jednego oddziału, jest tak wielkim problemem? Tym bardziej, że oddział taki funkcjonował  w przeszłości.

Rodzice dzieci, które nie dostały się do przedszkola przygotowali wniosek do władz gminy o utworzenie dodatkowego oddziału na rok szkolny 2016/17.

Ciekawe jaki będzie efekt...

Podobne wpisy

Biorą udział w konwersacji

  • Gość - tajemniczy gość

    Czy zaspokojone zostaną potrzeby przedszkolne co najmniej kilkunastu rodzin, czy też pieniądze przeznaczone zostaną raczej np. na zatrudnienie w urzędzie nowej pracownicy o nazwisku na literę, na literę, na literę... no niech będzie np... F?

  • Dzieci w naszej miejscowości są traktowane przez władze gminy w sposób specyficzny. Brakuje kilku(nastu?) miejsc w przedszkolu. Place zabaw są pozamykane, a te otwarte są regularnie "spłukiwane" naturalnym nawozem z nieba zsyłanym przez czarne latające bestie. Piaskownice, a raczej kuwety nie miały wymienianego piasku już tak dawno, że nawet czworonożni omijają je z daleka. Natomiast podwórek wewnętrznych strzegą dzień i noc sfory dobermanów (czy tam innych podobnych rozmiarem stworzeń).

  • W odpowiedzi na: Artur Moniakowski

    Arturze, niewłaściwie to wszystko postrzegasz, bo przecież:

    - mało gdzie chodniki sprawiają wrażenie przepychu, wyglądając aż na dwuwarstwowe, starczą więc na długie lata nim się zetrą - sam zobacz, zdjęcie płyt poniżej;

    - plac zabaw jest ogrodzony biało-czerwoną taśmą by nie kusić dzieci głupotami, by zajęły się szkołą. Wyniki w nauce musiały się widocznie poprawić, skoro plac nie jest remontowany, a taśma co jakiś czas wymieniana jest na nową;

    - mimo biało-czerwonej taśmy, na plac zabaw jest kilka wejść, nie są to wejścia "oficjalne", oficjalna furta spętana jest łańcuchem, więc funduje się także dzieciom odrobinę adrenaliny. Harcerstwo jest u nas mało popularne więc zdobywanie nowych umiejętności jakoś trzeba zapewnić. Szczególnie skorzystać mogą przyszli politycy, wiesz, trening w wykorzystywaniu - bocznych wejść, lawirowaniu etc.;

    - a te czarne latające bestie? Cóż bez nich osiedlowe śmietniki byłyby pełne, kto wyciągałby bowiem nadmiar śmieci z pojemników na trawę? W ten sposób mieszkańcy mogą z nich w sposób nieskrępowany, dalej korzystać;

    - wspomniane przez Ciebie bezpańskie psy rozmiaru dobermanów też się cieszą, one same do pojemników przecież nie dostają, a współpraca z czarnymi ptakami zapewnia im dostatnie życie - to ochrona zwierząt, ukłon w kierunku swoiście pojmowanej ekologii - nowej religii - zobacz jak wszystko jest skorelowane;

    - A krakanie? Podobno wszyscy o wiośnie dowiadują się od szczęśliwych mieszkańców bloku 27, tego przyległego do parku, którzy jako pierwsi słyszą o poranku budzącą się wiosnę. Podobno całą zimę czekają by to usłyszeć. Czyż to nie jest piękne?

    - Ich i innych mieszkańców obsra... (ach mało brakowało, bym brzydko napisał ) samochody są jedynie nieznaczącym choć troszkę niekomfortowym wynikiem jakże udanej koegzystencji ornitologiczno-człowieczej.

    Komentarz ostatnio edytowany około 1 rok temu przez Tomasz Ziółczyński
  • Gość - Hana

    Mój komentarz jest odpowiedzią na wpis Pana Tomka. Jeśli chodzi o plac szkolny, to nie jest on niszczony przez dzieci, tylko przez WANDALI, którzy wieczorami robią sobie schadzki na placu zabaw i terenie przylegającym do szkoły. Szkoda, że obecnie, kiedy plac zabaw przy szkole jest nieczynny, dzieci z Osiedla nie mogą korzystać z placu zabaw przy przedszkolu - może warto o tym pomyśleć. Choć zdaje się, że plac przedszkolny podlega ochronie, bo wielokrotnie widziałam grupy przedszkolne na placu zabaw w parku. Remont placu zabaw przy szkole jest KONIECZNY, Gmina chyba czeka na sponsora strategicznego (czytaj rodziców), a chyba nie tędy droga.
    Przykre jest to, że nie dbamy o dobro wspólne, wspólne czyli niczyje? Gdy widzę kolejne przęsła wokół "małej szkoły", które są notorycznie i systematycznie niszczone, to serce boli. Takiej dewastacji nie pamiętam, a mieszkam już wiele lat w Wierzbicy. Może czas, żeby rodzice i my dorośli zwrócili uwagę na zachowanie młodzieży po południu na placu szkolnym, na którym przebywają, mimo pisemnych zakazów. Dbajmy o naszą "Małą Ojczyznę". Mam nadzieję, że młodzież też czyta wpisy na tej stronie i zanim zniszczy kolejny fragment placu zabaw, pomyśli, że kiedyś ich dzieci też tu przyjdą na ten plac...a czas leci bardzo szybko.
    Panie Tomku, gratuluję wyboru na sołtysa, mam nadzieję, że przy pomocy mieszkańców, uda się Panu dokonać wielu dobrych rzeczy.

  • W odpowiedzi na: Gość - Hana

    Jest wiele czynników, które spowodowały, że plac zabaw nie nadaje się do użytku. Zaczynając od wspomnianych przez Panią wandali, poprzez brak właściwej konserwacji obiektu, co umożliwiło dzieciom niezamierzone wykorzystanie zabawek w sposób niewłaściwy i doprowadziło w konsekwencji do zniszczenia np. "pajęczyny z lin". Na koniec mierna jakość płyt stanowiących podłoże, które nie wytrzymały próby czasu, warunków atmosferycznych.

    Szanse, że chuligaństwo zniknie, są zerowe. Zawsze w takiej społeczności trafi się grupa choćby 5. czy 10., Niewielka grupa, która i tak zdoła zapracować na właściwe sobie miano. Fajnie by było, gdyby zaczęli myśleć kategoriami cywilizowanego świata ale czy tak się stanie?

    Określenie rodzica sponsorem strategicznym świetne :) Rzeczywiście, rodzice to podwójni sponsorzy raz z podatku raz z datku - niestety.

    Dziękuję za miłe słowa. Myślę, że razem uda nam się zrobić wiele dobrego. Kluczem - współpraca.

Komentuj jako gość

Attachments

Udostępnij:
0